22 marzec 2010

Tradycji stało się zadość…
Nie ma szans żebyśmy zdążyli z płytą na kwiecień tak jak planowaliśmy. Widocznie taki nasz urok. Z żadną płytą nie udaje nam się dotrzymać założonego terminu.
Na szczęście wydawcę mamy wyrozumiałego – dzięki Michał! Mamy nadzieję, że i Wy będziecie wyrozumiali…
Obiecujemy, że w kwietniu wypuścimy singla, którego będzie można sobie ściągać do woli.